Projektowanie longboardów

Kiedy 16 lat temu, dałem Szymonowi moją starą deskorolkę, można powiedzieć że zaraziłem go skateboardem, po 10 latach historia się odwróciła i to Szymon zaraził mnie longboardem, pokazując swoja pierwszą deskę, był to rok 2010. Jeździłem jak tylko często mogłem, nie spodziewając się, że w końcu sam zacznę projektować takie deski. Pamiętam nasze początki, jak z arkuszy tektury próbowaliśmy wyginać pierwsze concave’y, aby móc poczuć pod stopą, odpowiednią krzywiznę, którą chcielibyśmy uzyskać w danym modelu deski. Następnie siadałem przed komputerem, aby zaprojektować model formy 3D, którą mogliśmy później wyfrezować na frezarce CNC zbudowanej przez Michała.

 

Alternative World

Pierwsze kształty zostały zaprojektowane na bazie naszych doświadczeń z longboardem. Dzięki temu że sami jeździliśmy na deskach wiedzieliśmy, co chcemy osiągnąć w danym modelu. Powstawały prototypy różnych modeli, aż w fazie końcowej uzyskaliśmy, aż 5 modeli desek.

Alternative World Collection: Junko | Seagull | Chauma | Bunting | Thunderbird

W odniesieniu do naszego loga, każdy model nazwaliśmy nazwą ptaka, który naszym zdaniem oddawał charakter deski. Do pierwszej kolekcji „Alternative World”: wchodziło Junko, Seagull, Chauma, Bunting, Thunderbird. Dla niektórych może to być ciekawostka, że kiedyś Chauma była deską z drop through oraz posiadała flex. Również pierwsza wersja Buntinga była deską kierunkową o agresywnym concave’ie.

Grafika: Mateusz Kołek

Zdecydowaliśmy się, aby cała kolekcja stanowiła jedną grafikę, którą pocięliśmy na poszczególne modele. Byliśmy pierwszą firmą longboardową, który zrealizowała taki projekt, a jego realizacją, zajął się ilustrator Mateusz Kołek.

Haunted Woods

Po pierwszej kolekcji zebraliśmy jak najwięcej informacji od riderów oraz użytkowników naszych desek i już pod koniec sezonu zacząłem szkicować kształty do naszej nowej kolekcji.

Haunted Woods collection

Haunted Woods Collection: Thunderbird | Fantail | Chauma | Junko | Snowfinch

Wtedy właśnie model Chauma został totalnie przeprojektowany z deski miejskiej w drop thru na deskę freestyle’owo freeride’ową w topie. Zostały zaprojektowane wheelflaresy, które blokują stopę podczas wykonywania slajdów oraz można założyć większe koła. Doszły również 2 nowe modele: Fantail – deska kierunkowa z jednym kicktailem, przeznaczonym na downhill/freeride oraz Snowfinch – klasyczna deska do tech slide’a.

Grafika: Sebastian Skrobol

Gdy wchodzi nowy model zawsze powstaje spora ilość prototypów. Zmiana wymiaru nawet o kilka milimetrów, może wpływać na komfort jazdy. Przy każdej modyfikacji projektu frezowana jest nowa forma, na której powstaje kolejny prototyp i tak do skutku, aż osiągniemy zamierzony efekt. Kolekcja z 2014 roku została nazwana Haunted Woods i podobnie jak rok wcześniej została zaprojektowana jedna ilustracja, która została pocięta na konkretne modele. Tym razem twórcą ilustracji był Sebastian Skrobol.

Kolekcja 2015

 Snowfinch | Chauma | Fantail | Bunting | Junko | Flamingo

Projektowanie longboardów dzieli się na kilka etapów łączących deskę w całość. Począwszy od zaprojektowania odpowiedniego wheelbase’u czyli rozstawu osi kół, poprzez zaprojektowanie powierzchni profilu deski,czy będzie to rocker, camber, a może płaska deska po projekt odpowiedniego concave’u, do tego mogą dojść jeszcze kicktailile oraz dodatkowe podgięcia. Przy każdym tym elemencie, należy pamiętać o możliwościach technologicznych i właściwościach materiałów.


Na koniec zostaje jeszcze etap zaprojektowania wycięcia deski, tutaj inspiracji szukam w różnych przedmiotach, dostosowując kształt do zastosowania modelu. Często czerpię inspirację z linii nadwozia samochodów. Wyszukuję model samochodu, który moim zdaniem oddaje charakter danemu modelowi deski i zaczynam szkice. Przykładowo kształt wycięcia Bunting’a powstał przez inspirację modelem Lamborghini Diablo. Ten model właśnie powrócił w roku 2015 w całkowicie nowej odsłonie.

Bunting 2015

Model zaprojektowałem po konsultacjach z naszym Riderem Łukaszem Tomkielem. Spędziliśmy sporo godzin na dyskusjach jak dopracować tą deskę do perfekcji. W tym samym roku został przeprojektowany również model Snowfinch. Zdecydowaliśmy, że zaprojektuje go w stylu oldschoolowej deskorolki. W sezonie 2015 dorzuciliśmy do swojej kolekcji całkowicie nowy model freestyle’owy Flamingo. Pierwsze projekty tego modelu zacząłem jeszcze w połowie sezonu 2014 roku. Naszkicowałem kilka pierwszych propozycji, wykonaliśmy pierwsze prototypy i podesłaliśmy je do naszego eksperta od freestyle’u Kajetana Michalskiego. Tak powstał nasz rozchwytywany model freestyleowo-dancingowy, który występuje w dwóch flexach soft oraz medium.

Grafika: Patrycja Podkościelny | Grafika: Tomasz Majewski | Grafika: Patryk Hardziej

W kolekcji 2015 również zastosowaliśmy motyw cięcia grafiki na poszczególne modele, tylko tym razem w do przygotowania ilustracji zaprosiliśmy trzech artystów Patrycje Podkościelny, Patryka Hardzieja oraz Tomasza Majewskiego. Podzieliliśmy deski według przeznaczenia na 3 grupy i każdy z artystów przygotował planszę, która była cięta na dwa części.

 

Joy of Destruction | Mountain of Doom

Przed każdą nową kolekcją przeglądamy nasz cały line-up pod względem różnorodności modeli oraz analizujemy każdy model na nowo,co można było by w nim zmienić, aby jeszcze lepiej pasował do swoich zastosowań. W niektórych modelach wprowadzane są tylko zmiany liftingowe jak to miało miejsce w modelu Flamingo oraz Junko 2016, gdzie odświeżyłem kształt wycięcia desek. Natomiast niektóre modele są przeprojektowywane w większym zakresie. Przykładowo odniosę się ponownie do Buntinga z kolekcji 2016. Po konsultacjach z riderami skróciliśmy wheelbase, a co za tym idzie cała deska została skrócona o 4 cm. Zaprojektowałem nowy W-concave oraz zmieniłem kształt dropa na Mushroom shape co zapewnia perfekcyjne trzymanie stopy, nawet przy najtrudniejszych slide’ach. Model Fantaila również został zmodyfikowany w stosunku do poprzedniej wersji. W modelu z aktualnej kolekcji zaprojektowałem W concave w tylnej części deski oraz przeprojektowałem kicktail’a, by jeszcze lepiej spełniał swoje zastosowanie w tym modelu.

Joy od Destruction: Hummingbird | Junko | Flamingo | Ostrich   Mountain of Domm: Wrobel | Chauma M/W | Bunting | Fantail

Dobrym przykładem tego, że chcemy aby nasze deski idealnie wpasowały się w wymagania naszych klientów, jest model Chauma 2016. Dzięki możliwości wyrażenia opinii poprzez wypełniania formularza na naszej stronie na temat danego modelu longboard’u oraz uwag naszych riderów, jednogłośnie stwierdziliśmy, że Chauma w kolekcji 2016 musi wystąpić w dwóch odsłonach. Chauma M (M – micro drop) czyli kontynuacja modelu z 2015 z płaskim concavem i delikatnie powiększonym microdropem oraz Chauma W (W – W-concave) czyli wersja dechy dla wszystkich miłośników W-concave.

Chauma M | Chauma W

Do kolekcji 2016 dodaliśmy trzy nowe modele. Nasza najkrótsza decha czyli powrót do Hummingbirda, który powstał jeszcze przed naszą pierwszą oficjalna kolekcją w zaledwie kilku sztukach. Ze starego modelu zostały ogólne założenia oraz nazwa, natomiast dechę przeprojektowałem tak aby jeszcze lepiej pasowała do swojego zastosowania. Kolejny model to nasz najdłuższy blat Ostrich, wyczekiwany model przez miłośników dancingu. Szkice tej deski, już dłuższy czas czekały na wcielenie w życie. Musieliśmy zbudować nową dłuższą prasę aby móc wykonać tak długi blat. Trzeci nowy model w kolekcji 2016 to decha downhillowa Wrobel, deska o klasycznym kształcie z prostym radialnym concavem. Została zaprojektowana zmyślą o riderach lubiących prostotę lub pod aplikacje implantów pod gripem.

Jak w każdej poprzedniej kolekcji do upiększenia naszych desek wybraliśmy mega uzdolnionych artystów. Tym razem podzieliśmy nasz line up na dwie grupy – pierwsza grupa do dechy przeznaczone na górzyste tereny czyli kolekcja Mountain of Doom gdzie grafikę narysował, znany już Wam Sebastian Skrobol oraz druga grupa czyli dechy przeznaczone na płaskie, miejskie tereny czyli kolekcja Joy of destruction z grafiką Przemka Kotyńskiego.

Joy of Destruction – Przemek Kotyński | Mountain of Doom – Sebastian Skrobol

Mam nadzieję że tego roczna kolekcja przypadła wam do gustu i spełnia Wasze oczekiwania. Gdy Wy czytacie ten artykuł my zaczynamy pracę nad nową kolekcją, tak aby w przyszłym roku jazda na naszych deskach dała Wam jeszcze więcej frajdy. Czekamy na Wasze opinie oraz wszelkie sugestie, tak aby w kolejna kolekcja jeszcze bardziej wpasowała się w Wasze gusta.

Opinie na temat poszczególnych modeli desek możecie wyrazić poprzez wypełnienie tego formularza 

Piotrek

Walka o postęp

1Postęp (progres) – rozwój, udoskonalenie, przejście od niższego do wyższego etapu.
2Walka – pojęcie wieloznaczne, oznaczające konfrontację i zmagania jednostek, zbiorowości czy sił.

Wszystko co robimy, tworzymy w jednym celu – by uzyskać lepszą jakość, a w szczególności by się rozwijać. Nic nie opisze tego co czujemy, od mega wk….ia gdy coś mimo dużego nakładu pracy nie wychodziło, po radości gdy jeden z opracowywanych pomysłów w końcu wypala. Ciągła walka mimo tego, że wyczerpująca, daje nam wiele satysfakcji, nawet jeśli dane rozwiązanie nie wejdzie w życie, to daje inne spojrzenie na dany problem i wiedzę, dzięki której dalej możemy się rozwijać.

 

 

Niby prosta rzecz jaką jest deska longboardowa, której produkcja składa się z kilku na pozór łatwych kroków: przygotowanie materiałów, laminowanie, prasowanie, wycinanie, i wykończenie, może przysporzyć jednak wielu problemów. W myśl zasady jedna jaskółka wiosny nie czyni, tak samo wyprodukowanie jednej deski, ni jak ma się do wypuszczenia seryjnej produkcji. Pamiętam jak dziś, jak cieszyliśmy się gdy wyprodukowaliśmy pierwszą serię desek – 5 sztuk, PIĘĆ SZTUK – niby nic, ale dało nam to pogląd na co musimy zwrócić uwagę oraz pokazało nam jak długą drogę mamy jeszcze przed sobą.

 

 

Każdą zmianę którą wprowadzamy, staramy się jak najlepiej przetestować, tak żeby nie okazało się, że idealne na pierwszy rzut oka rozwiązanie, wpłynie w negatywny sposób na jakości produktu, bądź będzie niemożliwe do zastosowania w seryjnej produkcji. Dlatego często stoimy przed wyborem, nowe lepsze czy sprawdzone dobre rozwiązania. Mimo że czasami tego nie widać, nasz produkt cały czas się zmienia, niektóre rozwiązania nie będą widoczne dla końcowego klienta, jednak z czystym sercem możemy Was zapewnić, że z roku na rok nasze deski są lepsze.

 

 

Jednym z najlepszych przykładów innowacji, który ostatnio wprowadziliśmy, jest nowy frez, którego używamy do wycinania desek, rzecz o której większość osób jeżdżących na deskach nie myśli, jednak bardzo ważna jeśli weźmiemy pod uwagę proces produkcji. Szukając odpowiedniego narzędzia, biorąc pod uwagę wszystkie wytyczne które musi spełnić m.in żywotność, odpowiednia średnica i długość robocza, geometria, rodzaje obrabianego materiału, tworzy się nam nie mały problem do rozwiązania. Tak na prawdę dopiero nie dawno znaleźliśmy odpowiednie narzędzie, które spełnia wszystkie wymagania, a droga do tego była długa i kręta, konsultacje z różnymi producentami, następnie testy frezów w warunkach roboczych, sprawdzenie jakości krawędzi, porównanie żywotności i te wszystkie kroki powtarzaliśmy przynajmniej 15 razy. W końcu dotarliśmy do celu znajdując narzędzie, które najlepiej odpowiada naszym wymaganiom. Ale to jednak nie koniec pracy, bo co jeśli istnieje inne rozwiązanie które będzie miało lepszą wydajność, lub będzie pracowało szybciej, Z tego powodu nie możemy nigdy przestać szukać oraz wciąż starać się rozwijać.

 

 

A to tylko jeden z etapów produkcji, cały czas staramy się być otwarci na nowe rozwiązania i poszukiwać nowych materiałów, tak aby użytkownik deski był jak najbardziej zadowolony. Przy projektowaniu każdej kolekcji zbieramy wszystkie informacje na temat dotychczasowych rozwiązań, następnie na podstawie tych danych, razem z naszymi riderami, opracowujemy nową kolekcję na kolejny rok. Jednak do tego by kolejna kolekcja spełniała oczekiwania, potrzebujemy jeszcze jednej rzeczy – feedback’u od użytkowników. To dzięki rozmowom z Wami oraz Waszym opiniom, które otrzymujemy z różnych stron ( prywatne rozmowy, facebook, czy formularz rejstracyjny deski ) otrzymujemy podstawę do stworzenia nowej jakości. To dzięki Wam, znamy nasze mocne i złe strony. I za to chcemy Wam podziękować, i mamy nadzieję że w dalszym ciągu będziecie z nami walczyć o postęp.

 

“Krytyka mądra oświeca, głupia gasi.”3

Peace.

Szymek

1https://pl.wikipedia.org/wiki/Post%C4%99p

2https://pl.wikipedia.org/wiki/Walka#cite_note-4

3 Aleksander Fredro, Trzy po trzy; Zapiski starucha, wyd. Gebethner i Wolff, Warszawa 1880, s. 214.

W pogoni za szczęściem

Hej, jestem Łukasz urodziłem się w Ełku, który słynie z pięknych okolic, bogatych w jeziora. Do 21 roku życia mieszkałem z rodzicami, chodziłem do szkoły. Zawsze lubiłem sporty z nutką adrenaliny. Gdy miałem 11 lat jeździłem na bmx’ie i ta pasja trwała do 2009r. W wieku 15lat rower został zastąpiony longboardem, mało kto wiedział co to jest, tak że każdy parzył na mnie krzywym wzrokiem. Zacząłem się rozwijać, nowe triki, slajdy, pierwsze zawody (doping 2010 – Warszawa) gdzie spotkałem się z większą grupą osób podzielających tą samą pasję.

13023252_988070547908073_1883637823_n

Po tych pierwszych wydarzeniach często miałem w głowie myśli „fajnie było by być takim najlepszym”. Poświęcałem wiele wolnego czasu na naukę, każdy grosz wydawałem to na nowe koła czy deskę. Wyjazdów było więcej, a ja zajmowałem całkiem wysokie miejsca, lata mijały umiejętności wzrastały, cały czas żyłem na płaskich mazurach, na których powoli zaczynałem się nudzić.

12980374_988071547907973_1725801594_n

Aby brać udział w zawodach czy chociażby pojeździć na wymagającej trasie musiałem jechać zazwyczaj ponad 500km w jedną stronę. Zaczynało to być irytujące, tym bardziej że moja pasja wzrastała a możliwości malały. Skończyłem 4-letnie technikum i poszedłem do pracy, 8 godzin przy wtryskarce która wypluwała z siebie co 20 sekund te same odlewy, pełna adrenaliny i emocji zajęcie 😉 kilka miesięcy później dokładnie w listopadzie uznaliśmy z Asią że trzeba coś zmienić, nie za bardzo widziało nam się pracowanie w Ełku do końca życia. Tak więc 23 maja 2015r wzięliśmy ślub i tydzień po ceremonii pożegnaliśmy się z rodziną, wyjechaliśmy do Nowego Sącza.

13016791_1315359858477758_72695153_o

Odłożyliśmy trochę pieniędzy przez zimę i zdecydowaliśmy, że zrobimy sobie grube wakacje. Byliśmy na większości Polskich imprez, zahaczyliśmy parę razy o Czechy i Słowenie. Gdybyśmy byli w Ełku tych wyjazdów było by o połowę mniej. Czemu wybraliśmy Nowy Sącz? Ekipa z Alternative Longboard przeprowadziła się tutaj w 2014r. Są to nasi dobrzy znajomi, którzy pomogą w każdej sytuacji.

Zawsze chciałem produkować longboardy, nie raz spędziłem wieczory w piwnicy klejąc amatorsko sklejkę. Miałem małą nadzieje, że będę mógł zacząć pracować z chłopakami i tak też się stało. Po największym tripie (kozakov + knk) zabrałem się do pracy. Szczerze mówiąc to moje największe marzenia za małolata się spełniły, mieszkam w górach mam w okół siebie niezliczoną ilość wymagających tras i produkuję longboardy ohh… sorry najlepsze longobardy na świecie 😀 Teraz postawiłem sobie jeszcze wyższe cele, marzenia do których powoli sobie idę. A moja przygoda związana z nowym miejscem zamieszkania dopiero się zaczyna.

LONGBOARD OKIEM KONSTRUKTORA

Deski na których jeźdzą znajomi, które oglądamy w longboardshopach, oraz te które trafiły w nasze ręce musiały zostać jakoś wyprodukowane. Jak to mogło wyglądać, kto i jak to zrobił, tematy te czasem stają się przedmiotem luźnych rozważań osób aktywnie jeźdzących. Mała ilość obiektywnych informacji, oraz ograniczona możliwość zdobycia ich z pierwszej ręki sprawiło że wokół tematu narosło wiele mitów i legend.

Mogłoby się wydawać, że dostępna jest duża ilość danych na ten temat – w końcu prawie każdy producent wypuszcza materiał o produkcji marki, jednak po dokładniejszej analizie okazuje się tylko bardzo ogólnym przedstawieniem procesu, bez wchodzenia w szczegóły. Filmy te prawie w całości pomijają ważną sprawę – maszyny, dzięki którym ten proces jest możliwy. Mając ponad 6 letnie doświadczenie w produkcji desek, zaczynając od „garażowej produkcji” dosłownie kilku desek w sezonie do zdecydowanie większej skali, mam doświadczenie którym chciałbym się podzielić. Pisać o samym procesie, w jaki to unikalny sposób prasowane są deski, czy dobierane są materiały, nie zamierzam. W internecie jest mnóstwo materiałów na ten temat, chciałbym opowiedzieć o konstrukcji maszyn dedykowanych do produkcji longboardów, oraz ogólnych doświadczeniach w wytwarzaniu produktu – deski longboardowej.

TANIEJ NIE ZAWSZE ZNACZY GORZEJ

Branża longboardów w Polsce, w Europie czy nawet w Stanach, nie jest porównywalnie duża jak branża motoryzacyjna urządeń domowych, spożywcza czy zwykłych reklamówek, których ani trochę nie szanujemy. Często młode firmy które same produkują longboardy mają mocno ograniczony budżet (tak było również i w moim przypadku). Sprawy nie ułatwia szybki postęp technologiczny, ciągłe zmiany w preferencjach odnośnie grafik/kształtu. Przykładowo, fabryka produkująca baterie, może zainwestować setki tysięcy złotych w profesjonalną linię produkcyjno-montażową wyposażoną w gotowe rozwiązania automatyki, nadzoru produkcji i nie jest to wielki problem. Jest kapitał na inwestycję, produkt nie musi się zmienić przez dłuższy czas, więc dlaczego nie?

Obecnie coraz mniej firm longboardowych może sobie pozwolić na luksus braku nowości na nadchodzący sezon. Jest wiele nowinek technologicznych, dlatego trzeba być elastycznym. Dodatkowym problemem są ograniczone środki finansowe o których pisałem wyżej. Jakie jest rozwiązanie? Możemy olać sprawę i stosować tylko najprostsze techniki produkcyjne przekuwając to w zaletę – ostatnio bardzo popularny handmade, albo dokształcić się i spróbować postawić automatykę, skonstruować maszyny na własną rękę. Wymaga to pracy i czasu, ale efekty mogą być dużo lepsze oraz długoterminowo znacznie tańsze. Wszystkie maszyny w naszym warsztacie, zostały albo skonstruowane od podstaw pod produkcję longboardów, albo przebudowane z gotowych tańszych maszyn dostępnych na rynku.

Automatyka którą używamy w firmie jest obecna w możliwie jak największej ilości etapów, zmniejsza ryzyko wad produkcyjnych, zapewnia lepszą jakość produktu oraz po prostu ułatwia i przyśpiesza pracę. Jak to się sprawdziło w praktyce? Bardzo dobrze, nie odstaje od rozwiązań profesjonalnych i drogich, co nie znaczy że nie ma żadnych problemów. Awarie zawsze się zdarzają, a tutaj widać kolejną zaletę tego podejścia – serwis można wykonać we własnym zakresie. Ktoś może powiedzieć że to wymaga specjalistycznej wiedzy, i ma rację. Nie zliczę ile godzin spędziłem na nauce programów do projektowania, mechaniki, liczenia wytrzymałości/sztywności konstrukcji, elektroniki, programowania itd. Bardzo dużo czasu spędziłem na analizowaniu istniejących rozwiązań jak i próbach z nowymi koncepcjami. W dużym stopniu pomogły mi projekty open source.

ML-9ps

OPEN SOURCE NIE TYLKO DLA GEEKÓW

Społeczność open source jest bardzo bogata. Znajdziemy programy do projektowania 3D, pisania programów pod CNC, projektowania elektroniki, maszyn, wykonywania obliczeń. Dostępnych jest wiele projektów sterowników do automatyki. Społeczność która działa w danym projekcie jest często pomocna. W końcu to ludzie, którzy mieli podobny problem i rozumieją zasadę wzajemnej pomocy. To zadziwiające w jakim dużym stopniu, takim małym firmom może to pomóc w rozwoju. W moim przypadku open source sprawdził się i staram się udzielać w projektach które mi pomogły. Dodatkową zaletą jest oszczędność – nie trzeba płacić (czasem bardzo dużych pieniędzy) za licencje programów. A to co dostajemy za darmo jakością i profesjonalizmem dorównuje konkurencji.

ML-7ps

NASTAWIENIE

Jak już wcześniej wspomniałem branża producentów longboardów w Europie jest bardzo mała. Większość trudności z wdrożeniem nowych rozwiązań, oraz unowocześniania obecnie używanych technologii trzeba pokonać samemu. Nie ma miejsca na „just another day in office”. Codziennie są nowe wyzwania oraz problemy wymagające nieszablonowego podejścia. Początkowo jest to interesujące, wciągające, po dłuższym czasie może być męczące. Bardzo ważne jest odpowiednie mentalne nastawienie – nigdy się nie poddawać. Wydawać się to może proste i oczywiste, ale tu nie mam na myśli, aby z uporem powtarzać ciągle to samo oczekując innych rezultatów. Kiedy testujemy nowe rozwiązanie, czasami potrzebne jest 30 kosztowych prób (czas i pieniądze). Nie zawsze łatwo jest z dystansem podejść do wyników i wyciągnąć poprawne wnioski. Nigdy się nie poddawać dotyczy głównie nastawienia na nieustanne poszukiwanie większych jak i mniejszych innowacji, krytycznego podejścia do obecnie używanych rozwiązań i oczywiście uporu w podejmowanych działaniach.

ML-10ps

CZY TYLKO PRACA?

Konfucjusz powiedział: „Zacznij robić w życiu co naprawdę kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia”. To prawda, jednak nie zawsze te dni są łatwe i przyjemne jak pisałem wyżej, jednak podsumowując, ostatecznie mimo wielu przeciwności losu nie jest źle, wręcz przeciwnie. Największą satysfakcję w pracy przy produkcji longboardów daje radość i zadowolenie widoczne u riderów korzystających z desek Alternative. I właściwie chodzi o zmienianie swojego małego otoczenia na lepsze. Dostarczanie produktów możliwie najlepszych w przystępnej cenie, co z nadwyżką rekompensuje to wszystkie trudności.

Free free email marketing by FreshMail