Hej, jestem Łukasz urodziłem się w Ełku, który słynie z pięknych okolic, bogatych w jeziora. Do 21 roku życia mieszkałem z rodzicami, chodziłem do szkoły. Zawsze lubiłem sporty z nutką adrenaliny. Gdy miałem 11 lat jeździłem na bmx’ie i ta pasja trwała do 2009r. W wieku 15lat rower został zastąpiony longboardem, mało kto wiedział co to jest, tak że każdy parzył na mnie krzywym wzrokiem. Zacząłem się rozwijać, nowe triki, slajdy, pierwsze zawody (doping 2010 – Warszawa) gdzie spotkałem się z większą grupą osób podzielających tą samą pasję.

13023252_988070547908073_1883637823_n

Po tych pierwszych wydarzeniach często miałem w głowie myśli „fajnie było by być takim najlepszym”. Poświęcałem wiele wolnego czasu na naukę, każdy grosz wydawałem to na nowe koła czy deskę. Wyjazdów było więcej, a ja zajmowałem całkiem wysokie miejsca, lata mijały umiejętności wzrastały, cały czas żyłem na płaskich mazurach, na których powoli zaczynałem się nudzić.

12980374_988071547907973_1725801594_n

Aby brać udział w zawodach czy chociażby pojeździć na wymagającej trasie musiałem jechać zazwyczaj ponad 500km w jedną stronę. Zaczynało to być irytujące, tym bardziej że moja pasja wzrastała a możliwości malały. Skończyłem 4-letnie technikum i poszedłem do pracy, 8 godzin przy wtryskarce która wypluwała z siebie co 20 sekund te same odlewy, pełna adrenaliny i emocji zajęcie 😉 kilka miesięcy później dokładnie w listopadzie uznaliśmy z Asią że trzeba coś zmienić, nie za bardzo widziało nam się pracowanie w Ełku do końca życia. Tak więc 23 maja 2015r wzięliśmy ślub i tydzień po ceremonii pożegnaliśmy się z rodziną, wyjechaliśmy do Nowego Sącza.

13016791_1315359858477758_72695153_o

Odłożyliśmy trochę pieniędzy przez zimę i zdecydowaliśmy, że zrobimy sobie grube wakacje. Byliśmy na większości Polskich imprez, zahaczyliśmy parę razy o Czechy i Słowenie. Gdybyśmy byli w Ełku tych wyjazdów było by o połowę mniej. Czemu wybraliśmy Nowy Sącz? Ekipa z Alternative Longboard przeprowadziła się tutaj w 2014r. Są to nasi dobrzy znajomi, którzy pomogą w każdej sytuacji.

Zawsze chciałem produkować longboardy, nie raz spędziłem wieczory w piwnicy klejąc amatorsko sklejkę. Miałem małą nadzieje, że będę mógł zacząć pracować z chłopakami i tak też się stało. Po największym tripie (kozakov + knk) zabrałem się do pracy. Szczerze mówiąc to moje największe marzenia za małolata się spełniły, mieszkam w górach mam w okół siebie niezliczoną ilość wymagających tras i produkuję longboardy ohh… sorry najlepsze longobardy na świecie 😀 Teraz postawiłem sobie jeszcze wyższe cele, marzenia do których powoli sobie idę. A moja przygoda związana z nowym miejscem zamieszkania dopiero się zaczyna.

Free free email marketing by FreshMail